KIPARY. Uporządkowano kolejny ewangelicki cmentarz

Wraz z początkiem lipca, do Polski przyjechała zachodnioniemiecka grupa Dialog, aby na terenie powiatu szczycieńskiego zrealizować ważny projekt – uporządkowanie kolejnego cmentarza ewangelickiego. Ta inicjatywa ma szczególne znaczenie, bowiem jest już trzynastą nekropolią, której wygląd został przywrócony dzięki wysiłkom nie tylko członków grupy Dialog, ale także mieszkańców wsi, gdzie ewangelickie cmentarze się znajdują. Działania te ukazują nie tylko szacunek do przeszłości, ale także wspólnotowego ducha, który łączy ludzi niezależnie od ich pochodzenia.
 
Cmentarze ewangelickie na Mazurach stanowią cenną część dziedzictwa kulturowego regionu. Wiele z nich zostało zapomnianych i zaniedbanych po II wojnie światowej, kiedy to zmienił się układ społeczny oraz demograficzny tych terenów. Cmentarze te są nie tylko miejscami spoczynku dla dawnych mieszkańców, ale również świadkami historii regionu. Każdy nagrobek opowiada swoją własną historię – historie ludzi, którzy kształtowali życie w tej malowniczej części regionu, jakim są Mazury.

Mieszkańcy wsi, w których znajdują się cmentarze, chętnie oferują swoje wsparcie – od wspólnej pracy podczas rewitalizacji, poprzez dostarczanie narzędzi oraz dzielenie się opowieściami o historii swojej miejscowości. Ta współpraca tworzy silną więź między pokoleniami i przypomina, jak ważne jest pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego.

W tym roku wybór padł na nekropolię, znajdującą się we wsi Kipary w gminie Wielbark. Wiele osób spoczywających na tym cmentarzu, miało istotny wpływ na życie lokalnej społeczności. Oczyszczenie i uporządkowanie terenu cmentarza to szansa na oddanie hołdu tym, którzy odeszli, a jednocześnie dbałość o pamięć ich wkładu w historię gminy.
Wybór nie był przypadkowy, ponieważ z tej wsi pochodzi członek grupy Dialog, Reinhard Philipp, który w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia wyemigrował wspólnie z rodzicami do zachodnich Niemiec.

Reinhold PHILIPP

Dawny mieszkaniec Kipar, obecnie Bielefield

Na cmentarzu w Kiparach znajduje się grób mojego dziadka ze strony ojca. Zamordowali go w styczniu 1945 Rosjanie. Byłem tu trzy lata temu i ciągle tęsknię za stronami, gdzie spędziłem swoje dzieciństwo i młodzieńcze lata. Przyjazd do Kipar daje mi takie ukojenie i wewnętrzny spokój. Wspominam swoich najbliższych i sąsiadów, których już wśród nas nie ma. Jest taka luka w sercu, którą niczym nie można zapełnić, a która zwie się tęsknotą. Gdybym ktoś mnie teraz zapytał o wybór pomiędzy Mazurami, a Bielefield, gdzie mieszkam, bez chwili zastanowienia wybrałbym swoje ukochane Mazury. To część historii mojej rodziny i moja mała ojczyzna, którą kocham najbardziej.

Współinicjatorem założenia grupy Dialog i rewitalizacją cmentarzy ewangelickich na terenie powiatu szczycieńskiego jest Erwin Gregor Gonsowski, do którego najczęściej wszyscy zwracają się po prostu Grzesiek. Jak mawiają o nim przyjaciele i znajomi, jest człowiekiem od wszystkiego oraz do zadań specjalnych, który jest wszędzie tam, gdzie inni uważają, że nic nie można zrobić.
Grzesiek Gonsowski jest byłym mieszkańcem gminy Wielbark, a konkretnie z Mącic, skąd wraz z rodziną, podobnie jak Reinhard Philipp, wyjechał w drugiej połowie lat siedemdziesiątych do RFN. Najczęściej nie lubi o sobie mówić i w wypowiedziach o swoich zasługach jest raczej oszczędny, nie żałuje natomiast pochwał dla zasług dla swoich przyjaciół i mieszkańców wsi, którzy angażują się w rewitalizację nekropolii.

Erwin Gregor GONSOWSKI

Dawny mieszkaniec Mącic

Jest to już nasz trzynasty cmentarz ewangelicki na terenie powiatu szczycieńskiego, który porządkujemy. Grupa Dialog, której jestem współzałożycielem, ściśle współpracuje ze stowarzyszeniem Kreisgemeinschaft Ortelsburg, skupiającym dawnych mieszkańców powiatu szczycieńskiego. Dzięki temu, zakres naszych działań jest o wiele szerszy i angażuje się więcej osób w nasze przedsięwzięcia. W tym roku stowarzyszenie z Herne wsparło nas kwotą 1 tys. euro. Środki te przeznaczyliśmy na pobyt i wyżywienie naszej grupy. Resztę pokrywamy z własnych pieniędzy. Płacimy za paliwo oraz transport na przejazd do Polski. Większość z nas wykorzystuje swoje urlopy, aby móc tu przyjechać i znaleźć oraz uporządkować groby swoich bliskich.

Szef grupy Dialog nie kryje zadowolenia z zaangażowania mieszkańców Kipar, którzy dość licznie i aktywnie zaangażowali się w uporządkowanie znajdującego się na skraju wsi ewangelickiego cmentarza,. Są jednak i takie momenty, gdy mieszkańcy innych wsi nie zawsze są otwarci na takie działania.
– Czasami bywa i tak, że nie układa się zgodnie z naszymi planami i po naszej myśli – wspomina Grzesiek. Na przykład dwa lata temu w Głuchu, informowaliśmy wcześniej panią sołtys, aby zaangażować chętne ze wsi osoby do naszego wspólnego przedsięwzięcia, ale chyba jej się to nie  udało, a może coś innego zaistniało, bo do porządkowania cmentarza zgłosiły się zaledwie dwie lub trzy osoby z Głuchu, reszta natomiast była spoza wsi. Na szczęście są to pojedyncze przypadki.
 Obecnie zachodnioniemiecka grupa Dialog liczy około pięćdziesięciu członków, a corocznie do porządkowania ewangelickich cmentarzy angażuje się bezpośrednio od 15 do 20 osób. Są jednak i rodziny, które regularnie co roku angażują się te działania. Do jednych z nich zalicza się niewątpliwie pochodząca z Lesin Wielkich rodzina Gonsowskich, którzy od początku działań na ewangelickich cmentarzach, biorą w nich czynny udział.

Mazurska rodzina Gonsowski z Lesin Wielkich

– Jest to moja bardzo bliska rodzina – mówi o swoich bliskich z nieukrywaną dumą Grzesiek. Mój kuzyn Reinhard i Ekard Gonsowski, współpracują ze mną od samego początku, a w tym roku dołączyły do nich ich siostry – Christel i Silvia.

 – Bardzo dobrze układa nam się współpraca z samorządowcami i tu wielki ukłon w kierunku burmistrza Wielbarka, który wspiera nas w takich działaniach i zawsze znajdzie w budżecie jakieś środki, aby zakupić na przykład siatkę na ogrodzenie cmentarza – wychwala burmistrza Wielbarka Jerzego Szczepanka szef Dialogu. – Tak było między innymi w przypadku Wyżeg, Wesołowa i zapewnił mnie, że również zakupi i dla Kipar. Pomagają nam również inne osoby. Na przykład pani Ula Śmiarowska z Wielbarka przygotowała pyszną grochówkę, którą posiłkowaliśmy się podczas pracy.
Bardzo ważną osobą w takich działaniach są niewątpliwie sołtysi wsi, którzy potrafią zaangażować swoich mieszkańców do wspólnych prac przy odnawianiu ewangelickich cmentarzy. Taką osobą jest sołtys Kipar – Krzysztof Deptuła.

Krzysztof DEPTUŁA

Sołtys Kipar

Na początku maja skontaktował się ze mną Ekard Gonsowski i zaproponował zorganizowanie prac porządkowych na znajdującym się w naszej wsi cmentarzu ewangelickim. Muszę przyznać, że o czymś takim myślałem już dużo wcześniej. Przejeżdżając we Wszystkich Świętych obok cmentarza, było widać palące się pojedynczo znicze i zastanawiałem się, w jaki sposób zająć się tym opuszczonym cmentarzem i w jakiś sposób go uporządkować? Mieszkańcy Kipar bardzo ochoczo zareagowali na dołączenie do naszych gości z Niemiec i jak widać po pracach na cmentarzu, przyniosło to oczekiwany efekt, który cieszy nas wszystkich.

Jednym z przykładów bardzo dobrej współpracy jest zaangażowanie strażaków ochotników z Lesin Wielkich w działania grupy Dialog. W ubiegłym roku ich wysiłki zaowocowały uporządkowaniem trzech nekropolii – dwóch ewangelickich oraz jednej katolickiej. Ta niezwykła akcja nie tylko podkreśla znaczenie pamięci o przodkach, ale również pokazuje, jak wspólne działania mogą wpływać na integrację różnych społeczności.
Jak zapewnia Mateusz Draba, Naczelnik OSP w Lesinach, strażacy zamierzają kontynuować współpracę z grupą Dialog w przyszłości.

Mateusz DRABA

Naczelnik OSP w Lesinach Wielkich

Dopóki nam sił i zdrowia starczy, będziemy dołączać do kolejnych akcji Dialogu. Takie zaangażowanie pokazuje, że lokalne inicjatywy mogą przekształcić się w długofalowe projekty, które mają realny wpływ na zachowanie pamięci historycznej. Bardzo nam się spodobała ta inicjatywa. Często zapominamy, że miejsca spoczynku są nie tylko symbolami pamięci, ale również historycznymi świadectwami. Uporządkowanie takich miejsc to nie tylko kwestia estetyki – to także forma oddania hołdu tym, którzy żyli tu przed nami.

Cmentarz ewangelicki w Kiparach, to nie tylko miejsce spoczynku dawnych mieszkańców wsi, ale także symbol historii. Jego znaczenie wykracza daleko poza granice zwykłego miejsca pochówku. To tutaj leżą ci, którzy przyczynili się do rozwoju regionu, tworząc fundamenty, na których obecnie stoi wieś. Dlatego prace porządkowe na cmentarzu nie są jedynie aktem estetycznym, ale przede wszystkim hołdem dla przeszłości oraz wyrazem szacunku dla tych, którzy współtworzyli historię Kipar.

ra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *