Skip to main content

Powojenne zamieszanie na mapie Szczytna.
Jak polityka zmieniła nazwy ulic


Nazwy ulic są jak kapsuły czasu. Choć na co dzień mijamy je obojętnie, często opowiadają fascynującą historię miasta, jego mieszkańców oraz wydarzeń, które zmieniały bieg dziejów. W przypadku Szczytna wystarczy cofnąć się do 1945 roku, aby zobaczyć, jak wielką rolę w nazewnictwie ulic odegrała polityka. W ciągu zaledwie kilku miesięcy z map miasta zniknęły niemal wszystkie niemieckie nazwy, zastąpione nowymi - polskimi. Nie zawsze jednak były one zgodne z wielowiekową tradycją i lokalną historią.



Nazwy ulic są kroniką miasta

Zmiana nazw ulic po 1945 roku była elementem znacznie większego procesu budowania nowej rzeczywistości na Mazurach.
Z map znikały nazwiska niemieckich polityków, wojskowych i monarchów, a ich miejsce zajmowali polscy naukowcy, bohaterowie narodowi i działacze niepodległościowi.

Niemieckie nazwy ulic znikały niemal z dnia na dzień, a ich miejsce zajmowali polscy królowie, bohaterowie narodowi, naukowcy i działacze. Celem było nie tylko ułatwienie życia nowym mieszkańcom, ale również symboliczne podkreślenie polskiego charakteru tych ziem.

Jednak dawne nazwy nadal pozostają niezwykle cennym źródłem wiedzy o historii miasta. Pokazują, jak rozwijało się Szczytno, którędy prowadziły najważniejsze drogi i jakie wydarzenia odcisnęły swoje piętno na jego przestrzeni.

Może właśnie dlatego warto od czasu do czasu spojrzeć na tabliczkę z nazwą ulicy nie tylko jak na drogowskaz, ale również

jak na kartę z wielkiej kroniki miasta. Bo każda z nich opowiada historię - czasem znacznie ciekawszą, niż mogłoby się wydawać

na pierwszy rzut oka.

Nie zawsze jednak nowe nazwy zachowywały historyczną logikę miasta. Doskonałym przykładem są obecne ulice Warszawska

i Marii Skłodowskiej-Curie.


Kirchenstraße – nazwa, która przetrwała kilka stuleci

Dzisiejsza ulica Warszawska przez setki lat nosiła nazwę Kirchenstraße, czyli ulicy Kościelnej. Jej znaczenie było oczywiste

- prowadziła bezpośrednio do kościoła ewangelickiego, który od XVII wieku stanowił jeden z najważniejszych punktów Szczytna.

W dawnych Prusach, nazwy ulic miały przede wszystkim charakter praktyczny. Nie tworzono ich dla upamiętnienia konkretnych osób, lecz po to, aby wskazywały kierunek lub funkcję miejsca. Dlatego spotkać można było ulice Kościelne, Zamkowe, Młyńskie, Rynkowe czy Szpitalne.

Po zakończeniu II wojny światowej historyczna nazwa zniknęła. W jej miejsce pojawiła się ulica Warszawska.

Można przypuszczać, że pozostawienie nazwy „Kościelna” nie odpowiadało również ówczesnym władzom komunistycznym.

W pierwszych latach Polski Ludowej starano się ograniczać obecność odniesień religijnych w przestrzeni publicznej. Choć nazwa była całkowicie historyczna i neutralna, mogła zostać uznana za niepożądaną z powodów ideologicznych.


Ulica Otto von Bismarcka

Jeszcze ciekawsza historia dotyczy obecnej ulicy Marii Skłodowskiej-Curie.

Do 1945 roku nosiła ona nazwę Otto-von-Bismarck-Straße, czyli ulicy Ottona von Bismarcka. Był to jeden z najbardziej rozpoznawalnych patronów ulic w całych Niemczech. Po zjednoczeniu Niemiec jego nazwisko pojawiało się niemal w każdym większym mieście.

Nie był to przypadek. Otto von Bismarck uchodził za twórcę Cesarstwa Niemieckiego i symbol pruskiej potęgi. Dla mieszkańców Prus Wschodnich był bohaterem narodowym, dlatego jego nazwisko trafiło również do Szczytna.


Dlaczego Bismarck był w Polsce postacią wyjątkowo niepopularną?

Z polskiego punktu widzenia Otto von Bismarck był jednak jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci XIX wieku.

Jako kanclerz prowadził konsekwentną politykę germanizacji Polaków zamieszkujących zabór pruski. Ograniczano nauczanie języka polskiego, utrudniano działalność polskich organizacji społecznych, wspierano wykup ziemi przez niemieckich osadników oraz próbowano osłabić wpływy Kościoła katolickiego, który dla Polaków był ważnym elementem zachowania narodowej tożsamości.

Ograniczano używanie języka polskiego w szkołach i urzędach, wspierano osadnictwo niemieckie, a państwo wykupywało majątki z rąk polskich właścicieli, przekazując je niemieckim kolonistom. Bismarck uważał, że silne państwo niemieckie wymaga pełnego podporządkowania wszystkich narodowości żyjących w jego granicach.

Przypisuje mu się również słynne słowa: „Bijcie Polaków, aż stracą wiarę w życie.”

Choć historycy od lat dyskutują nad autentycznością tego dosłownego cytatu, nie ma żadnych wątpliwości, że polityka Bismarcka wobec Polaków miała charakter represyjny i była wymierzona w osłabienie polskiej tożsamości narodowej. W polskiej pamięci historycznej stał się symbolem germanizacji i walki z polskością.

Nie dziwi więc, że po 1945 roku jego nazwisko zniknęło z ulic praktycznie wszystkich miast przyłączonych do Polski.


Maria Skłodowska-Curie zamiast „Żelaznego Kanclerza”

Nową patronką ulicy została Maria Skłodowska-Curie - wybitna polska uczona, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla i jedna

z najbardziej rozpoznawalnych Polek na świecie.

Był to wybór całkowicie zrozumiały z punktu widzenia nowych władz. Z jednej strony usuwano niemieckich patronów, z drugiej wprowadzano nazwiska osób symbolizujących polską naukę, kulturę i historię. Podobnych zmian dokonano w setkach miast na tzw. Ziemiach Odzyskanych.

Co ciekawe, Maria Skłodowska-Curie nigdy nie odwiedziła Szczytna i nie była związana z miastem. Jej patronat miał charakter wyłącznie symboliczny. Miała uosabiać osiągnięcia polskiej nauki i pokazywać, że nowe nazwy ulic odwołują się do osób budzących powszechny szacunek i dumę.

Podobne decyzje podejmowano w setkach miejscowości na Warmii, Mazurach i innych terenach przyłączonych do Polski

po zakończeniu wojny. W wielu miastach dawne ulice Bismarcka zastąpiły ulice Mickiewicza, Kościuszki, Sienkiewicza, Kopernika czy właśnie Marii Skłodowskiej-Curie.


Paradoks Traktu Warszawskiego

Najbardziej zaskakujący w całej historii jest jednak pewien paradoks.

Dzisiejsza ulica Marii Skłodowskiej-Curie od stuleci stanowiła fragment historycznego Traktu Warszawskiego. W dokumentach

z XIX wieku funkcjonowała również nazwa Warschauer Chaussee, czyli Szosa Warszawska. Była to jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych południowych Mazur.

To właśnie tędy prowadził ruch handlowy pomiędzy Królewcem a Mazowszem. Kupcy przewozili drewno, zboże, len, miód, skóry, futra oraz wyroby rzemieślnicze. Drogą tą podróżowali urzędnicy państwowi, królewscy posłańcy, żołnierze, a także liczni wędrowcy zmierzający do Warszawy lub na Mazury.

Przy głównych traktach rozwijało się życie gospodarcze. Powstawały karczmy, zajazdy, kuźnie, stacje pocztowe i warsztaty rzemieślnicze. Nie bez powodu mówi się, że dawne drogi wyznaczały kierunki rozwoju miast. W przypadku Szczytna Trakt Warszawski przez stulecia był jedną z najważniejszych osi komunikacyjnych.


Historia mogła potoczyć się inaczej

Patrząc na powojenne decyzje z perspektywy ponad ośmiu dekad, trudno nie zauważyć pewnej niekonsekwencji.

Znacznie bardziej naturalnym rozwiązaniem wydawałoby się pozostawienie dawnej Kirchenstraße jako ulicy Kościelnej, ponieważ nazwa ta bezpośrednio nawiązywała do znajdującego się przy niej kościoła. Z kolei historyczny Trakt Warszawski, czyli dawną Otto-von-Bismarck-Straße, można było nazwać ulicą Warszawską, zachowując wielowiekową tradycję komunikacyjną miasta.

Usunięcie patronatu Bismarcka było całkowicie uzasadnione zarówno z powodów historycznych, jak i politycznych.

Nie oznaczało jednak konieczności zrywania z dawnym układem urbanistycznym i historycznym nazewnictwem. Zachowanie nazwy Traktu Warszawskiego pozwoliłoby połączyć nową polską tożsamość miasta z jego wielowiekowym dziedzictwem.


Nazwy ulic jako świadkowie historii

Historycy szacują, że w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej na Warmii i Mazurach zmieniono nazwy tysięcy ulic, placów oraz miejscowości. Wiele decyzji zapadało bardzo szybko, często jeszcze zanim dokładnie poznano historię poszczególnych miejsc. Zdarzało się, że niektóre ulice w ciągu kilku lat zmieniały nazwę nawet kilkukrotnie, zanim ostatecznie przyjęto obowiązujące do dziś nazewnictwo.

Nazwy ulic są jednak czymś znacznie więcej niż tylko elementem adresu. Stanowią zapis historii miasta, świadectwo kolejnych epok oraz zmieniających się granic, kultur i systemów politycznych. Każda zmiana nazwy opowiada historię swoich czasów.


Przypadek ulic Warszawskiej i Marii Skłodowskiej-Curie pokazuje, że po 1945 roku priorytetem było budowanie nowej polskiej tożsamości Szczytna. Jednocześnie wiele dawnych nazw, które przez stulecia odzwierciedlały topografię i funkcję poszczególnych ulic, bezpowrotnie zniknęło z miejskiego krajobrazu.

Dziś, po ponad osiemdziesięciu latach, możemy spojrzeć na te decyzje z większym dystansem. Dawne niemieckie nazwy nie muszą być postrzegane wyłącznie przez pryzmat polityki czy narodowości. Dla historyków są przede wszystkim cennym źródłem wiedzy o przeszłości miasta, jego mieszkańcach oraz drogach, którymi rozwijało się Szczytno. To właśnie dlatego warto je poznawać – nie po to, by je przywracać, lecz by lepiej zrozumieć historię miejsca, w którym żyjemy.



 oprac. Robert Arbatowski

© Mazurska Fala 2026