Skip to main content

OGŁOSZENIE O OTWARCIU LIKWIDACJI STOWARZYSZENIA

Likwidator Stowarzyszenia Wspierania Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo – Kredytowych im. Św. Brata Alberta w likwidacji z siedzibą w Szczytnie zawiadamia, iż postanowieniem Sądu Rejonowego w Olsztynie VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego z dnia 22 czerwca 2020 roku, sygn. OL.VIII NS REJ. KRS 5368/20/794 – Stowarzyszenie zostało postawione w stan likwidacji. 

W związku z powyższym wzywa się wierzycieli Stowarzyszenia, aby zgłosili swe wierzytelności w terminie 3 miesięcy od daty ogłoszenia na adres: 12-100 Szczytno, ul. Polska 37/18.


Zgłoszenia przyjmowane są w formie pisemnej. 




Teatr Klasyki Polskiej ponownie w Szczytnie!

13 listopada artyści z Teatru Klasyki Polskiej zaprezentują spektakl „Król i Caryca”. To historia romansu ostatniego polskiego króla z carycą Katarzyną Wielką. 


Spektakl w reżyserii Jerzego Zelnika to podróż do XVIII wieku, kiedy to losy Polski przeplatają się z burzliwą relacją ostatniego polskiego króla, Stanisława Augusta Poniatowskiego i carycy Katarzyny Wielkiej. Sztuka oparta na ich korespondencji pokazuje, jak namiętność ustępuje miejsca chłodnej kalkulacji politycznej.

Prawdziwą treścią tej korespondencji jest bowiem brutalna polityczna gra, w której nie ma miejsca na sentymenty. To historia pełna sprzecznych emocji – tęsknoty i nadziei przeplatanej strachem, pogardą i chłodną kalkulacją.

W spektaklu Teatru Klasyki Polskiej aktorzy wydobywają złożoność tej relacji, pokazując, jak uczucia zderzają się z bezwzględną polityką. „Król i Caryca” odsłania kulisy wydarzeń, które doprowadziły do zniknięcia Rzeczypospolitej z mapy Europy na ponad sto dwadzieścia lat. To nie tylko opowieść o wielkich władcach, ale przede wszystkim o mechanizmach władzy, które wciąż rządzą światem.

Wydarzenie odbędzie się 13 listopada o godz. 19:00 w Miejskim Domu Kultury w Szczytnie.


🌐 Bilety: https://teatrklasykipolskiej.bilety24.pl/kup-bilety/?id=954041#total

 

10 pytań do...Justyny Zapadka

10 pytań do...Roberta Siudaka

10 pytań do... Katarzyny Konik

10 pytań do Sylwii Kucharczyk


10 pytań do...Ilony Zęgoty-Kaczmarczyk



Powojenne zamieszanie na mapie Szczytna.

Jak polityka zmieniła nazwy ulic 


Dlaczego ulica Warszawska przez wiele lat była… ulicą Kościelną? I dlaczego prawdziwy historyczny Trakt Warszawski po 1945 roku otrzymał nazwę Marii Skłodowskiej-Curie? Historia nazw ulic w Szczytnie skrywa zaskakujące paradoksy, polityczne decyzje i fascynujące ciekawostki, które pokazują, że tabliczki z nazwami ulic potrafią opowiedzieć znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. To opowieść o pamięci, ideologii i mieście, którego historia do dziś zapisana jest w jego ulicach.

Kaiserstraße (dzisiejsza ul. Polska) na początku lat 30. XX wieku. 

Elegancka wizytówka przedwojennego Szczytna


Spoglądając na tę fotografię trudno uwierzyć, że przedstawia ona miasto, które zaledwie kilkanaście lat wcześniej zostało dotknięte wojenną katastrofą. Szeroka, brukowana ulica, eleganckie kamienice, równe szpalery drzew i przechodnie tworzą obraz nowoczesnego, dobrze prosperującego Szczytna okresu międzywojennego.

Widoczna na zdjęciu Kaiserstraße – dzisiejsza ulica Polska – należała wówczas do najbardziej reprezentacyjnych arterii miasta.



Powrót do lat 30. XX wieku.

Budynek poczty przy Kaiserstraße (obecnie ul. Polska)


Gmach poczty w Szczytnie, wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku, w czasie intensywnego rozwoju sieci komunikacyjnej Cesarstwa Niemieckiego, do dziś pełni swoją pierwotną funkcję, przypominając o znaczeniu poczty jako jednej z kluczowych instytucji życia publicznego. Przez ponad sto lat budynek był świadkiem najważniejszych wydarzeń w historii miasta, od zmian granic państwowych po rozwój nowoczesnych środków komunikacji.


Kiedy Marktstrasse tętniła życiem.

O dawnych targach w Szczytnie


W okresie międzywojennym Szczytno należało do najważniejszych ośrodków handlowych południowych Mazur. W każdy tydzień, od wiosny aż do końca jesieni, niewielkie, liczące niespełna kilkanaście tysięcy mieszkańców miasto, przeobrażało się w tętniące życiem centrum wymiany handlowej. 

Dla wielu okolicznych gospodarzy był to dzień ważniejszy od niedzieli. Tutaj sprzedawano plony całorocznej pracy, kupowano narzędzia, zawierano umowy i poznawano najświeższe wiadomości z całego regionu.