Skip to main content


Powojenne zamieszanie na mapie Szczytna.

Jak polityka zmieniła nazwy ulic 


Dlaczego ulica Warszawska przez wiele lat była… ulicą Kościelną? I dlaczego prawdziwy historyczny Trakt Warszawski po 1945 roku otrzymał nazwę Marii Skłodowskiej-Curie? Historia nazw ulic w Szczytnie skrywa zaskakujące paradoksy, polityczne decyzje i fascynujące ciekawostki, które pokazują, że tabliczki z nazwami ulic potrafią opowiedzieć znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. To opowieść o pamięci, ideologii i mieście, którego historia do dziś zapisana jest w jego ulicach.

Kaiserstraße (dzisiejsza ul. Polska) na początku lat 30. XX wieku. 

Elegancka wizytówka przedwojennego Szczytna


Spoglądając na tę fotografię trudno uwierzyć, że przedstawia ona miasto, które zaledwie kilkanaście lat wcześniej zostało dotknięte wojenną katastrofą. Szeroka, brukowana ulica, eleganckie kamienice, równe szpalery drzew i przechodnie tworzą obraz nowoczesnego, dobrze prosperującego Szczytna okresu międzywojennego.

Widoczna na zdjęciu Kaiserstraße – dzisiejsza ulica Polska – należała wówczas do najbardziej reprezentacyjnych arterii miasta.



Powrót do lat 30. XX wieku.

Budynek poczty przy Kaiserstraße (obecnie ul. Polska)


Gmach poczty w Szczytnie, wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku, w czasie intensywnego rozwoju sieci komunikacyjnej Cesarstwa Niemieckiego, do dziś pełni swoją pierwotną funkcję, przypominając o znaczeniu poczty jako jednej z kluczowych instytucji życia publicznego. Przez ponad sto lat budynek był świadkiem najważniejszych wydarzeń w historii miasta, od zmian granic państwowych po rozwój nowoczesnych środków komunikacji.


Kiedy Marktstrasse tętniła życiem.

O dawnych targach w Szczytnie


W okresie międzywojennym Szczytno należało do najważniejszych ośrodków handlowych południowych Mazur. W każdy tydzień, od wiosny aż do końca jesieni, niewielkie, liczące niespełna kilkanaście tysięcy mieszkańców miasto, przeobrażało się w tętniące życiem centrum wymiany handlowej. 

Dla wielu okolicznych gospodarzy był to dzień ważniejszy od niedzieli. Tutaj sprzedawano plony całorocznej pracy, kupowano narzędzia, zawierano umowy i poznawano najświeższe wiadomości z całego regionu.